
You can find an English version of the article here: https://mysoseofundacja.org.pl/if-were-able-to-grow-what-music-means-that-makes-us-proud-interview-with-big-ocean/
Dzięki uprzejmości 5 Oceans Entertainment miałyśmy okazję przeprowadzić wywiad z K-popowym zespołem Big Ocean. Grupa ta składa się z trzech niedosłyszących członków: PJ’a, Chanyeona i Jiseoka. To jedyny taki zespół na koreańskiej scenie muzycznej – Big Ocean tworzą artyści, którzy nie słyszą, ale doskonale wyrażają siebie poprzez muzykę, ruch i emocje. Poznajcie ich bliżej!
Wiktoria: Proszę, przedstawcie się naszej publiczności.
Chanyeon: Cześć, jestem Lee Chanyeon, główny raper i słodziak Big Ocean.
PJ: Jestem PJ, główny wokalista i rozluźniacz atmosfery w Big Ocean.
Jiseok: Jestem Jiseok, główny tancerz i sztuczna inteligencja Big Ocean.
Wszyscy: Miło was poznać, jesteśmy Big Ocean!
Wiktoria: Jak się czujecie będąc po raz pierwszy w Polsce?
PJ: To nasza pierwsza wizyta tutaj i naprawdę – to tak piękny kraj. Ludzie są mili, jedzenie pyszne, a my czujemy się bardzo mile widziani. Jestem szczególnie wdzięczny za więź z Pados (fanami), nawet tak daleko od domu.
Wiktoria: Jako pierwszy zespół K-popowy złożony z artystów niesłyszących i niedosłyszących – czy czujecie, że zmieniacie definicję bycia artystą?
Chanyeon: Nie postrzegamy siebie jako tych, którzy zmieniają znaczenie bycia artystą. Każdy artysta ma swoją historię i sposób wyrażania emocji. Jeśli nasza obecność pomaga poszerzyć tę definicję i inspiruje innych do wyrażania siebie poza dźwiękiem, to jesteśmy z tego dumni.
Wiktoria: W waszych występach używacie KSL (koreańskiego języka migowego), ASL (amerykańskiego) i Międzynarodowego Języka Migowego. Dlaczego zdecydowaliście się uwzględnić wszystkie trzy?
Jiseok: Język migowy łączy ludzi ponad wypowiadanymi słowami. Uwzględnienie KSL, ASL i Międzynarodowego Języka Migowego to nasz sposób na powiedzenie: „Wszyscy tu należą”. Dzięki temu możemy dotrzeć do Pado z różnych społeczności i wyrazić nasze przesłanie o uniwersalnym połączeniu poprzez ruch.
Wiktoria: Czy myślicie, że wasza droga zmienia sposób, w jaki świat postrzega niepełnosprawność – szczególnie w świecie K-popu?
PJ: Wierzymy, że muzyka ma moc przekraczania stereotypów. Zawsze skupialiśmy się na szczerym przekazie emocji i łączeniu się z ludźmi poprzez rytm, ruch i opowieść. Jeśli nasza droga otwiera nowe sposoby myślenia lub przynosi ukojenie komuś, kto zmaga się ze swoją własną ścieżką – jesteśmy wdzięczni. Ale przede wszystkim chcemy, by ludzie poczuli serce naszej muzyki i zobaczyli, że sztuka może przybierać wiele form.
Wiktoria: Co jest najłatwiejsze, a co najtrudniejsze w byciu artystami K-popowymi?
Jiseok: Najtrudniejsze jest zsynchronizowanie tańca z muzyką, bo każdy z nas inaczej odbiera rytm. Używamy zegarków wibracyjnych, wskazówek wizualnych i pamięci mięśniowej, by występować jak jeden organizm. Najbardziej satysfakcjonujące jest połączenie z fanami i odczuwanie ich energii – to daje nam siłę każdego dnia.

Wiktoria: W ciągu zaledwie roku zbudowaliście silną, międzynarodową bazę fanów. Co najbardziej was zaskoczyło w waszych fanach?
Chanyeon: Ich ciepło i zrozumienie. Fani z całego świata uczą się języka migowego, tylko po to, by się z nami porozumieć. Podczas naszej pierwszej europejskiej trasy wielu z nich migało z nami podczas piosenek, a w Brazylii spotkaliśmy fanów uczących się Libras. Te chwile zostają z nami.
Wiktoria: Jak doświadczacie muzyki i rytmu podczas występów i tworzenia utworów?
PJ: Dla nas muzyka to coś, co odczuwamy całym ciałem. Używamy narzędzi, jak zegarki wibracyjne i metronomy wizualne, abyśmy byli zsynchronizowani, ale poza tym opieramy się na instynkcie i połączeniu. Osobiście zapamiętuję wysokość dźwięków, skupiając się na pamięci mięśniowej i napięciu w ciele. Nawet jeśli przetwarzamy dźwięk inaczej, rytm czujemy głęboko.
Wiktoria: Jakie przesłanie chcecie, żeby ludzie czuli, słuchając waszej muzyki?
Chanyeon: Chcemy, aby nasza muzyka była jak wyciągnięta dłoń w ciszy. Każda piosenka niesie część nas, która często jest ukryta – jak tęsknota, siła przetrwania i instynkt, by iść dalej. W naszym najnowszym albumie Underwater eksplorujemy emocje ukryte pod powierzchnią. Niezależnie od tego, czy ktoś poczuje więź z nami przez tekst, ruch czy emocje – chcemy, by wiedział, że nie jest niewidzialny. Jeśli choć jeden słuchacz poczuje się zrozumiany dzięki naszej muzyce, to znaczy, że spełniliśmy naszą misję.
Wiktoria: Co pomogło wam wierzyć w siebie, gdy było trudno?
PJ: Fani (Pado). Były momenty, gdy wątpiłem w siebie, gdy wszystko wydawało się zbyt ciężkie. Ale wtedy widziałem komentarz, filmik albo wiadomość migową od fana, przekazujące, że nasza muzyka dała mu/jej siłę. To przypominało mi, dlaczego zacząłem. Świadomość, że nasza droga może przynieść komuś nadzieję lub pocieszenie, dawała mi odwagę, by iść dalej. Miłość i wiara Pado pomogły mi uwierzyć w siebie.
Wiktoria: Bardzo dziękuję Wam za rozmowę, a Waszych fanów zachęcam do obejrzenia drugiej części wywiadu.
Wywiad został zrealizowany dzięki 5 Oceans Entertainment
Rozmowę przeprowadziła Wiktoria Oleniacz
Tłumaczeniem i korektą zajęła się Monika Baran (@zdalnezacisze)
Wszelkie prawa zastrzeżone.
