
You can find a English version of the article here: https://mysoseofundacja.org.pl/more-than-an-ost-queen-elaine-kim-opens-up-about-her-musical-journey-interview/
W tym roku mieliśmy przyjemność porozmawiać z Elaine Kim, jedną z najbardziej utalentowanych koreańskich singer-songwriterów, znaną ze swojej pełnej emocji i niezapomnianej muzyki do k-dram. Od przełomowego utworu w Mr. Sunshine po jej najnowszy album, Elaine opowiada o swoim procesie twórczym, emocjach kryjących się za muzyką oraz marzeniach o łączeniu się z fanami na całym świecie. W tym ekskluzywnym wywiadzie dzieli się historiami ze swojej drogi, inspiracjami stojącymi za swoimi piosenkami oraz radością z możliwości zaprezentowania swojej muzyki w Polsce po raz pierwszy.
Wiktoria: Cześć, miło cię poznać! Bardzo się cieszę, że mogę z Tobą porozmawiać. Możesz przedstawić się polskiej publiczności?
Elaine Kim: Cześć, nazywam się Elaine Kim. Jestem piosenkarką i autorką tekstów mieszkającą w Korei. Tworzę piosenki, które, mam nadzieję, przemawiają do słuchaczy.
Wiktoria: Twoja muzyka – mówię to jako fanka – łączy w sobie elementy popu, folku i R&B. Skąd czerpiesz inspirację do tworzenia tak wyjątkowych brzmień?
Elaine Kim: Cóż, kocham wszystkie te gatunki, więc staram się nie ograniczać tylko do jednego. Staram się robić wszystko, co lubię, więc trochę tego, trochę R&B, trochę folku. Robię wszystko, co lubię.
Wiktoria: Jak zmieniło się Twoje podejście do muzyki od czasu Twojego debiutu?
Elaine Kim: Minęło już ponad dziesięć lat. Myślę, że uczę się czuć bardziej swobodnie w relacji z muzyką. Dziesięć lat temu byłam po prostu pełna pasji i chciałam wszystko robić jak najlepiej, ale taki zapał może doprowadzić do wypalenia, prawda? Teraz nauczyłam się znajdować równowagę i czuć się komfortowo w tym, co robię. Myślę, że to właśnie się zmieniło.
Wiktoria: Przez te lata pracowałaś nad wieloma popularnymi ścieżkami dźwiękowymi do koreańskich dram, na przykład „It’s Okay to Not Be Okay”. Czy masz jakieś wspomnienia zza kulis, które najbardziej utkwiły Ci w pamięci?
Elaine Kim: Właściwie to mam historię o tym, jak trafiłam do tej branży. Mój profesor poprosił mnie, żebym zaśpiewała wokalny przewodnik (vocal guide) dla prawdziwej piosenkarki. Byłam studentką i poproszono mnie, żebym zaśpiewała, aby przekazać tę piosenkę innej piosenkarce, która miałaby śpiewać, słuchając melodii oraz rytmu, więc to zrobiłam. Nazywała się Nam Hye-seung, była to dyrektorka muzyczna, która pracowała przy „It’s Okay to Not Be Okay”, „Mr. Sunshine” i wielu innych dramach. Posłuchała mojego nagrania i powiedziała, że podoba jej się tak, jak jest. Chciała więc, żebym to ja wykonała tę piosenkę. W ten sposób to ja zaśpiewałam w soundtracku do „Mr. Sunshine”, co było dla mnie prawdziwym punktem zwrotnym w mojej karierze.
Wiktoria: Które z twoich OST do dram najbardziej zapadło Ci w pamięci i dlaczego?
Elaine Kim: To piosenka, o której właśnie Ci opowiedziałam. To „Sad March” z „Mr. Sunshine”, która wprowadziła mnie do całej branży. To dzięki niej stałam się królową OST.
Wiktoria: Gratuluję nowego albumu!
Elaine Kim: Dziękuję!
Wiktoria Co było dla Ciebie najważniejsze podczas tworzenia tego albumu?
Elaine Kim: Chciałam stworzyć album dla siebie. Pragnęłam, żeby była to dobra muzyka również dla słuchaczy, ale na pierwszym miejscu postawiłam siebie. Moim celem było stworzenie albumu, który mi się spodoba, którego sama chciałabym słuchać. Takie było moje zamierzenie.
Wiktoria: OK, więc ile razy już przesłuchałaś ten album?
Elaine Kim: Cóż, ponad tysiąc razy! Musiałam nad nim pracować, prawda? Podczas miksowania i masteringu, nawet przy najmniejszych zmianach, musiałam go słuchać wiele razy. Ale teraz, kiedy już wyszedł, słuchałam go tylko trzy razy. Myślę, że to dlatego, że kiedy już skończysz swoją pracę domową, nie wracasz do niej, prawda?
Wiktoria: Tak, to prawda. Czy jest jakiś utwór z tej płyty, który jest dla Ciebie szczególnie osobisty?
Elaine Kim: Lubię piosenkę zatytułowaną „I Don’t Wanna Know”, która jest dziewiątym utworem na płycie. Mówiłam to już wiele razy, więc powiem także Tobie – to ostatni utwór na płycie, ale opowiada o tym, jak próbuję znaleźć swoje miejsce na tym świecie. Za każdym razem, gdy ją śpiewam, czuję się lepiej, bo mogę głośno wyrazić swoje obawy i niepewność. W rzeczywistości zawiera ona pełne nadziei przesłanie. Mówi o tym, że chcę znaleźć szczęście. Mam nadzieję, że ono do mnie przyjdzie. Lubię takie utwory.
Wiktoria: Gdyby Twój album był k-dramą, jaka byłaby jego fabuła?
Elaine Kim: To naprawdę fajne pytanie! Gdyby mój album mógł być serialem, chciałabym, żeby był to serial młodzieżowy. Nie wiem, czy to tak się nazywa, ale byłaby to historia kogoś, kogo znasz, dorastającego, uczącego się kochać, doświadczającego rozstań i cierpienia. Coś w tym stylu. Myślę, że byłoby świetnie.
Wiktoria: Czy masz ulubioną dramę, do której chciałabyś skomponować piosenkę? Albo może, w której chciałabyś zagrać?
Elaine Kim: Cóż, ta, który rozgrywa się na wyspie Jeju. Nie pamiętam tytułu, ale byłoby świetnie.
Wiktoria: Dlaczego?
Elaine Kim: Cóż, lubię Park Boguma. Jest przystojny.
Wiktoria: Jaki rodzaj piosenki chciałabyś stworzyć do tego serialu?
Elaine Kim: Myślę, że fajnie byłoby użyć dialektu z wyspy Jeju. Jeju ma inny język niż standardowy koreański, więc nawet ja, nawet Koreańczycy nie rozumieją mieszkańców Jeju, kiedy mówią w pełnym w dialekcie. Fajnie byłoby to wykorzystać. Ten egzotyczny klimat.
Wiktoria: Posługujesz się jakimś dialektem?
Elaine Kim: Dialektem? W koreańskim? To trochę inna sprawa. Jeju ma zupełnie inny język, a w innych regionach, takich jak Busan, zmienia się tylko intonacja, więc jest to coś bardzo fajnego, szykownego. Nonszalanckiego. Sprawia, że brzmisz fajnie.
Wiktoria: Tak, to dodaje nonszalancji, a Ty masz do tego bardzo wyjątkowy głos, jak wspomniałam na początku. Chciałabym zapytać, jak przygotowujesz swój głos, aby przekazać publiczności emocje zawarte w piosence?
Elaine Kim: Jestem osobą, która uważa, że podstawy są naprawdę ważne, więc spędzam dużo czasu na ćwiczeniach oddechowych i wokalnych, a kiedy czuję się komfortowo z tymi wszystkimi technikami, przechodzę do części emocjonalnej. Staram się przekonać publiczność moimi uczuciami. Tak, po prostu staram się skupić na najważniejszych elementach.
Wiktoria: Czy masz jakieś wspomnienie z koncertu lub spotkania z fanami, które było dla Ciebie szczególnie ważne?
Elaine Kim: Często otrzymuję komplementy dotyczące mojego głosu, ale spotkałam pewną osobę… Była to studentka, która zapytała mnie, dlaczego moja muzyka brzmi tak dobrze, a po obejrzeniu mojego występu wiosną ubiegłego roku znalazła odpowiedź na to pytanie. Powiedziała, że to dlatego, że jestem dobrą osobą, co zrobiło na mnie duże wrażenie. Byłam z tego powodu naprawdę szczęśliwa przez długi czas, ponieważ często otrzymuję komplementy dotyczące mojego głosu i muzyki, ale nieczęsto zdarza się, aby komplementy dotyczyły mnie samej, więc miło było dowiedzieć się, że postrzega mnie jako dobrą osobę, ponieważ zawsze chcę taka być.

Wiktoria: Jako fundacja przygotowujemy się do zorganizowania w Polsce K-Drama Festa, imprezy poświęconej k-dramom. Czy kiedykolwiek byłaś na imprezie poświęconej dramom? Za granicą lub w Korei?
Elaine Kim: Nie, za granicą nie. Ale kilka miesięcy temu byłam na imprezie poświęconej muzyce z k-dram w Busan. To było jedyne takie wydarzenie, więc nie mogę się doczekać!
Wiktoria: Powiedziałaś, że nigdy nie byłaś za granicą na wydarzeniach związanych z k-dramami, ale czy kiedykolwiek organizowałaś spotkanie z fanami lub koncert za granicą?
Elaine Kim: Raz dałam koncert w Pekinie, ale to chyba wszystko. Przebywałam przez jakiś czas w małym miasteczku w Anglii, jeśli to się liczy.
Wiktoria: Podobała Ci się atmosfera Wielkiej Brytanii?
Elaine Kim: Tak, wydaje mi się, że to bardzo chłodny kraj, pogoda była po prostu szalona, pochmurna. Czuję, że dzięki tej pogodzie mogłabym stworzyć tam mnóstwo muzyki. Było ponuro…
Wiktoria: Jak wygląda Twój proces tworzenia muzyki?
Elaine Kim: Mam dwa style. Jeden polega na tym, że ogarnia mnie uczucie i nie mam innego wyboru, jak tylko pisać, a drugi polega na tym, że siadam do pisania, więc jest to bardziej zamierzone. Każdy z nich ma swoje zalety, ale wolę pisać piosenki, kiedy przychodzi mi to do głowy, ponieważ jest to bardzo szybkie i naturalne. Słowa, melodia i harmonie przychodzą mi do głowy jednocześnie i czuję się z tym bardziej związana. Dlatego lubię tworzyć piosenki, kiedy mam na to ochotę.
Wiktoria: Brzmi to jak dobry proces, ponieważ nie wywierasz na sobie presji, aby tworzyć muzykę.
Elaine Kim: Tak, wszystko przychodzi naraz. Gram na gitarze, więc pojawia się harmonia, a potem melodia i słowa, wszystko naraz.
Wiktoria: Wydaje się, że trudno jest kontrolować wszystko naraz, zarządzać wszystkimi słowami i melodiami.
Elaine Kim: Myślę, że wynika to z faktu, iż muzyka jest dla mnie sposobem wyrażania siebie, podobnie jak mówienie do Ciebie w tej chwili. Jest jak mój pamiętnik, więc to dla mnie proces naturalny, podobny do rozmowy. W rzeczywistości wolę to od rozmowy. Lubię być bardzo świadoma wyboru melodii i słów, które wyrażają to, co czuję.
Wiktoria: Ścieżki dźwiękowe do koreańskich seriali często łączą ludzi z różnych kultur. Czy komponując muzykę, zastanawiasz się nad tym, jak dane OST może zainspirować międzynarodową publiczność? Wiele osób, w tym ja, zainteresowało się kulturą Korei dzięki koreańskim dramom. Czy kiedykolwiek zastanawiałaś nad tym, że Twoja muzyka może zachęcić ludzi z krajów takich jak Polska do głębszego poznania Korei i jej kultury?
Elaine Kim: Myślę, że to właśnie jest wspaniałe w śpiewaniu piosenek do koreańskich dram, ponieważ uważam, że nie tyle jestem wykonawcą, co raczej pewnego rodzaju opowiadaczem (storyteller). Możliwość śpiewania przed filmem lub serialem pozwala opowiedzieć inną historię i przekazać więcej emocji. Myślę, że to właśnie dzięki temu osoby spoza Korei mogą naprawdę to poczuć. Jestem zaszczycona, że mogę być częścią takiego projektu.
Wiktoria: Czy jest jakiś artysta, który zainspirował Cię do zajęcia się muzyką?
Elaine Kim: Znasz Damiena Rice’a? To właśnie on sprawił, że zostałam piosenkarką i autorką tekstów. Od najmłodszych lat lubiłam śpiewać, więc zawsze chciałam zostać piosenkarką, ale po wysłuchaniu Damiena Rice’a zapragnęłam zostać piosenkarką i autorką tekstów, a nie tylko piosenkarką. Kiedy słuchałam jego muzyki, jego oddech brzmiał dla mnie jak muzyka. Pomyślałam: „Chcę tworzyć coś takiego”.
Wiktoria: To niesamowite, że miałaś marzenie jako dziecko, a teraz jesteś tutaj. Powinnaś być z siebie dumna.
Elaine Kim: Tak, będę dumna!
Wiktoria: Wspomniałaś, że grasz na gitarze. Czy grasz też na innych instrumentach?
Elaine Kim: Potrafię grać na pianinie, ale tylko podstawowe akordy. Ale jeśli chodzi o ten album… Cóż, moim głównym instrumentem jest gitara, więc wszystkie utwory z pierwszego i drugiego albumu są napisane na gitarę. Ale zanim nagrałam trzeci album, ten album, przez miesiąc uczyłam się grać na pianinie. Nauczyłam się tylko podstawowych akordów, a potem zaczęłam pisać utwory na pianinie, a nie tylko na gitarze. Większość utworów z mojego trzeciego albumu jest napisana na pianinie, ale tylko na podstawowe akordy.
Wiktoria: Jakich innych instrumentów chciałabyś spróbować?
Elaine Kim: Właściwie to chcę nauczyć się grać również na basie i perkusji. Chcę grać na wszystkich instrumentach w zespole!
Wiktoria: Będziesz jak jednoosobowy zespół! Poza tym, jakie są Twoje muzyczne marzenia na najbliższe lata?
Elaine Kim: Cóż, chcę pojechać do Polski. Chcę spotkać się z fanami za granicą. To naprawdę mój jedyny cel w tej chwili.
Wiktoria: Oczywiście serdecznie zapraszamy! Jak wyobrażasz sobie wydarzenie takie jak K-Drama Festa? Czy masz jakieś oczekiwania związane z wizytą w Polsce?
Elaine Kim: Właściwie nie wiem, czego się spodziewać, ponieważ nie wiedziałam nawet, że Polska tak bardzo interesuje się k-dramami, więc było to dla mnie zaskoczeniem. Naprawdę nie mogę się doczekać, aby tam pojechać i zobaczyć, jaka jest publiczność w Polsce.
Wiktoria: Czy jest coś jeszcze, co chciałabyś wiedzieć o Polsce lub polskiej kulturze? Czy interesują Cię jakieś konkretne aspekty Polski?
Elaine Kim: Cóż, bardzo interesuje mnie jedzenie. Uwielbiam jedzenie. Jestem smakoszem. To tak naprawdę jak oglądanie filmu. Kiedy idę do kina, celowo nie oglądam zwiastuna, żeby to była niespodzianka. Kiedy idę na koncert, nie słucham wcześniej albumów. Lubię niespodzianki. Dlatego chcę pojechać do Polski, nie wiedząc nic. Ale, no wiesz, jeśli chodzi o kulturę, chcę jej doświadczyć na własnej skórze. Co jest w Polsce w porządku, a co nie? Chcę się tego nauczyć sama.
Wiktoria: Czy jest coś, co chciałabyś powiedzieć polskim fanom, którzy odkryli Twoją muzykę dzięki koreańskim dramom?
Elaine Kim: Chcę im bardzo podziękować, ponieważ, jak już wspomniałam, moja muzyka nie jest na pierwszym planie, ale stanowi tło dla dramy, prawda? Widzowie powinni skupiać się na obrazie. Słuchaliście mojego głosu, muzyki, odkryliście ją, wyszukaliście i dodaliście do swojej playlisty. Myślę, że wymaga to dodatkowej energii, więc naprawdę dziękuję wszystkim, którzy mnie słuchają, którzy odkryli mnie w koreańskich dramach i mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się osobiście!
Wiktoria: My też mamy nadzieję, że wkrótce się zobaczymy! Bardzo dziękujemy za poświęcony czas. Zapraszamy Was do przesłuchania nowego albumu Elaine na platformach streamingowych.
Wywiad został zrealizowany dzięki CLV Agency
Wywiad przeprowadziła Wiktoria Oleniacz
Korektą zajęła się Monika Baran (@zdalnezacisze)
Wszelkie prawa zastrzeżone.
